Buble Kosmetyczne - cz.1 - Baza pod makijaż KOBO i błyszczyk do ust DIOR -





Postanowiłam utworzyć serię wpisów na blogu o moich bublach kosmetycznych czyli produktach które się u mnie nie sprawdziły i po które już nigdy nie sięgnę




Pierwszym moim bublem okazała się baza pod makijaż firmy KOBO - Smooth Make-up Base



  • baza która nie działa - tworzy bardziej efekt "placebo" Nie przedłuża utrzymywania się makijażu , a wręcz przeciwnie po jej użyciu cały make-up schodzi szybciej
  • twarz po jej użyciu  strasznie się błyszczy 
  • położyłam ją również na powieki - ( producent nie informuje o tym żeby tego nie robić) Chciałam sprawdzić jej działanie również pod cieniami do oczu. Niestety baza strasznie mnie uczuliła. Cały cień  zszedł w przeciągu godziny , pozostawiając po sobie czerwone i opuchnięte powieki. Do tego wszystkiego strasznie piekły mnie oczy. Opuchlizna i zaczerwienienie utrzymywało się u mnie przez 3 dni. W tym czasie nie wykonywałam żadnego makijażu. Smarowałam tylko podrażnienia delikatnym kremem natłuszczającym i cudem jakoś z tego wyszłam bez większych problemów. 
Jest to najgorsza " baza " jaką kiedykolwiek miałam 




Drugim i ostatnim już moim bublem na dzień dzisiejszy jest błyszczyk do ust firmy DIOR numer 267



Kosztuje dużo ale jego cena nie przekłada się na jakość produktu o czym myślałam 



Jego odcień to jasny róż którego niestety nie widać ani trochę na ustach.


Utrzymuje się on przez jakieś może 10 minut. Wystarczy , że napijemy się , zjemy lub nawet obliżemy delikatnie usta a nie ma po nim śladu. 



Ja nigdy więcej nie zdecyduję się na zakup tych produktów. Czego i wam nie polecam.
Dajcie znać w komentarzu jak podoba się wam taka seria wpisów o bublach kosmetycznych.


pozdrawiam : 

11 komentarzy:

  1. W takim razie będę unikała obu :D Błyszczyka z Dior i tak bym nie kupiła, bo to nie moja półka cenowa, ale właśnie szukam wygładzającej bazy. No i wiem, żeby nie interesować się tą z Kobo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam kiedyś tą bazę. tak mi podpadła, że teraz nawet nie spoglądam na inne kosmetyki kobo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych kosmetyków. Bazę z Kobo miała znajoma i u niej również się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  4. O bazie kobo słyszałam dlatego jej nigdy nie kupiłam co do Diora hmm miałam błyszczyk w odcieniu fuksji i tez mnie nie przekonał

    OdpowiedzUsuń
  5. dior robi takie buble? nigdy w życiu bym nie pomyślała! :O

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten błyszczyk z Dior i też jakoś mnie nie przekonuje;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, ale jak widać nie żałuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie baza również się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że udało ci się dojść do ładu i składu z buzią po tej bazie. Grr... okropieństwo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Z każdym kolejnym wpisem, jestem coraz bardziej zachwycona Twoim blogiem <3

    http://kaarollkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ugh faktycznie słabo wypadła ta baza. Dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję bo jeszcze wpadłoby mi do głowy by ją kupić ...

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwację ♥

♥ Ja również postaram odwdzięczyć się tym samym.

♥ Każdy ślad który zostawisz po sobie bardzo mnie cieszy i daje motywację do pisania nowych postów.

♥ Nie mam nic przeciwko wzajemnej obserwacji, pod warunkiem, że masz zamiar zaglądać na bloga.

♥ Jeśli zaczynasz mnie obserwować to koniecznie daj znać w komentarzu.


Copyright © 2014 Cymbulka , Blogger