Moje pierwsze farbowanie włosów naturalną henną eld chna





Bardzo długo myślałam czy pofarbować się naturalną henną. W internecie było dużo plusów jak i minusów. Jednak przekonało mnie to , że henna dodatkowo odżywia włosy , pogrubia , regeneruje.
Co więcej na moich włosach pojawił się już odrost czego bardzo nie lubię.



Oglądałam dużo filmików na youtube i dużo czytałam jak dobrać składniki by uzyskać odpowiedni nie za ciemny odcień.
W farbowaniu włosów henną najważniejsze są dobrze dobrane proporcje i skład.
W przygotowywaniu mojej mieszanki brałam pod uwagę to by dodać do niej dużo produktów które dodatkowo je nawilżą. Ponieważ moje włosy od chemicznego rozjaśniania były bardzo suche i wysokoporowate.
Henna wysusza włosy co jest jednym z jej największych  minusów poprzez działanie naturalnych ziół w niej zawartych. Jednak można to zniwelować.

Zdecydowałam się na dodanie: ( nie ma idealnego przepisu na dany kolor , każdy jest inny i zależy od struktury włosa , dodatków , sposobu przygotowania mieszanki itp.)

  • miodu - nawilża i delikatnie rozjaśnia 
  • maseczki bez parabenów i sylikonów - nawilża
  • "glutka" z siemia lnianego - nawilża
  • kurkumy- podbija żółte tony 
  • i wcześniejsze nałożenie na włosy oliwy z oliwek ( nałożyłam na całe jeszcze mokre włosy ) i sylikonowego serum (serum nałożyłam na same końcówki włosów )
  • oraz dodatkowo na koniec , czego nie powinno się robić by utrzymać dłużej kolor  wczesałam we włosy maskę kallos po ok.3 minutach spłukałam całość wodą. ( nie chciałam aby włosy za bardzo ściemniały i dodatkowo się nawilżyły ) 
  • na koniec wysuszyłam włosy suszarką 
Moje farbowanie zaczęłam od umycia głowy rozwodnionym szamponem - barwa (który dokładnie oczyszcza włosy) 



  •  Następnie wytarłam włosy dokładnie papierowym ręcznikiem i nałożyłam na jeszcze mokre włosy oliwę z oliwek od skalpu po końcówki i dodatkowo na same końce dałam sylikonowego serum. Błam się wysuszenia. Gdy olej już rozprowadziłam po włosach zabrałam się za przygotowywanie mieszanki henny. 





  • Wszystkie składniki dodawałam plastikowymi miarkami alby wiedzieć następnym razem ile dałam proporcji. Miarki pochodzą ze sklepu ikea i kosztują ok.5 zł a zawsze się przydają. 




  • Do hennowania całych włosów wykorzystałam jedno opakowanie henny eld chna. Do przygotowanej wcześniej miseczki dodałam:
  •  1 łyżkę miodu (15ml) 
  • wsypałam proszek z henny 
  • 3 łyżki (3x15ml) maski do włosów 
  • 1 ml. kurkumy 




  • na sam koniec stopniowo dolewałam wcześniej przygotowany napar z siemia lnianego i dokładnie mieszałam by wszystkie składniki dokładnie się połączyły i stworzyły gładką jednolitą masę. 


  • tak przygotowaną mieszankę zaczęłam nakładać na włosy korzystając z tego sposobu  który polecam jeśli nie macie koło siebie kogoś kto mógłby wam pomóc.







  • po nałożeniu henny całość owinęłam spożywczą folią , pogrzałam suszarką i dodatkowo owinęłam ręcznikiem. Trzymałam wszystko 1 godzinę. Następnie wypłukałam hennę wodą , nałożyłam na 3 minuty maskę z kallosa i spłukałam oraz wysuszyłam suszarką całe włosy. 
A efekt ? 


Jak sami widzicie na zdjęciu poniżej. Wyszedł mi złoto - rudy blond.


Henna nie chwyciła tak mocno na moim rozjaśnianym jasnym blondzie. Góra włosów za to przypomina mi rudo- brązowy odcień i tworzy naturalnie wyglądające sombre.
Cały proces hennowania bardzo mi się spodobał lecz w najbliższym czasie będę powtarzać farbowanie by uzyskać bardziej rudy odcień włosów i inaczej dobiorę składniki.

Do mieszanki dodałam dużo składników nawilżających przez co po całym procesie włosy były bardzo miękkie w dotyku i lśniące a ich kondycja znacznie się poprawiła. (ale minusem ich dodania jest szybkie wypłukiwanie koloru)


10 komentarzy:

  1. Jakoś boję się malować włosy henną :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Podejrzewam, że szybkie wypłukiwanie to wina użycia oleju tuż przed farbowaniem. Z własnych doświadczeń (farbuję się chną od lat) - odpuść sobie ten krok, możesz to zrobić PO farbowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wina maski którą dodałam do mieszanki

      Usuń
    2. Może trochę też, ale olej nie jest bez winy. Chna najlepiej chwyta na czyste, dokładnie umyte (bez odżywki) włosy.

      Usuń
  3. ja użyłam kiedyś henny cassi z khadi, ale jakoś w lutym planuję wypróbować hennę jasny blond :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam henny na włosach :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie farbowałam włosów henną, chociaż kiedyś kusiło :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze bałam się henny, ale widzę że u Ciebie kolor wyszedł całkiem naturalny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyszło super ;) Ale ja bym się bała tak kombinować :D Mimo, że nie przepadam za swoim naturalnym kolorem włosów, jeszcze nigdy ich nie farbowałam. I myślę, że skoro przeżyłam tak 23 lata to już tak zostanie ;) Ale kto wie :D Nigdy nie mów nigdy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać różnicę - ładnie wyszło :)
    Ja robię czystym indygo :) Kiedyś mieszałam indygo z czarną henną Khadi, ale teraz postawiłam na indygo solo :) Nawet ostatnio pokazywałam efekty :)

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwację ♥

♥ Ja również postaram odwdzięczyć się tym samym.

♥ Każdy ślad który zostawisz po sobie bardzo mnie cieszy i daje motywację do pisania nowych postów.

♥ Nie mam nic przeciwko wzajemnej obserwacji, pod warunkiem, że masz zamiar zaglądać na bloga.

♥ Jeśli zaczynasz mnie obserwować to koniecznie daj znać w komentarzu.


Copyright © 2014 Cymbulka , Blogger