MAŚĆ KOŃSKA na skórę głowy - po co i jak działa ?




Rozgrzewająca maść końska firmy HERBAMEDICUS  -  szukałam czegoś przyśpieszającego porost włosów. Przypadkowo wpadłam na tą maść a konkretnie na efekty po jej stosowaniu. Efekty jakie widziałam skłoniły mnie do tego by spróbować jej na sobie.
Mianowicie po jej regularnym stosowaniu :




  • włosy mają rosnąć pond 2 razy szybciej niż zwykle ( maść rozgrzewa cebulki i pobudza do wzrostu )
  • więcej babyhair (zagęszczenie)
  • regeneruje skórę głowy ( poprawia jej kondycję )
  • włosy mają nie przetłuszczać się tak szybko 
  • ma  działanie odkażające i nawilżające 



Maść tej firmy w swoim składzie ma same naturalne składniki i zioła. Jest przez to również bezpieczna dla naszej skóry głowy. 



Cena i dostępność ??

Dostępność : możemy dostać ją bez problemu w prawie każdej aptece. 
Chociaż sama kupiłam ją na allegro. Wychodzi wiele taniej niż w zwykłej stacjonarnej aptece. 

Cena: Koszt małej saszetki jednorazowej w aptece stacjonarnej to ok.6 zł .
 Ja kupiłam na początek jedną saszetkę by sprawdzić czy będę mogła ją stosować.
 ( co i wam polecam) 
Na allegro zamówiłam opakowanie 500 ml +50 ml za 32 zł a takie duże opakowanie starczy na długo.


Jak używać ?? 

Używamy jej tylko na skórę głowy to jedna i w sumie najważniejsza zasada jej używania.
Ja dopiero zaczynam przygodę z tą maścią . Po paru miesiącach jej używania dodam kolejny post w którym opowiem wam o efektach jej stosowania.

Najlepsza metoda nakładania jak dla mnie to nakładanie jej jakąś 1 - 1,5 h godziny przed myciem głowy. Zamaczam palce w maści i nakładam na samą skórę podobnie jak przy używaniu wcierki . Następnie związuje włosy w kitkę i gotowe.

Maść można nakładać również na całą noc i zmywać ją rano z włosów - pewnie przetestuję również tę metodę u siebie i na pewno  opowiem wam która u mnie sprawdziła się bardziej.

pierwsze wrażenie po zastosowaniu ?? 

Świetne ! Obawy przed jej pierwszym stosowaniem okazały się niepotrzebne. Skóra głowy  po zastosowaniu maści wydaje się być odświeżona i dokładnie oczyszczona tak jak po zastosowaniu peelingu. Nic mnie nie piekło a tego bałam się najbardziej . 


A wy używaliście maści końskiej na skórę głowy ? 
Jeśli tak dajcie znać w komentarzu. 

pozdrawiam : 




8 komentarzy:

  1. Również ją stosowałam, ale rozrzedzałam ją w wodzie lub naparze ziołowym a efekty były dobre, ale bez szału;p
    Ciekawa jestem, jakie się sprawdzi u Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zaciekawił mnie ten post! od jakiegoś czasu szukam najlepszego sposobu na porost włosów ale nic nie pomaga :( muszę zajrzeć w skład mojej końskiej maści, może też się nada.
    Pozdrawiam, Klaudia :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o niej, ale nigdy wcześniej nie interesowało mnie do czego służy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tym sposobie gdzieś kiedyś. Przyznam, że jest ciekawy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tym sposobie. Ale nie powiem, mam pewne obawy :D Poczekam na Twój post z efektami ;) Może wtedy się przełamię i wypróbuję i ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o takim zastosowaniu, mam tę maść w domu, bo mój chłopak jej używa jak sobie coś nadwyręży. Mimo, że u Ciebie nie wystąpiło to ja obawiam się pieczenia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurcze, nawet bym nie pomyślała że można użyć tej maści w takim celu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się boję jej użyć na skórę głowy. Kiedyś posmarowałam nią nogę, bo mnie bolała i mnie poparzyła. Miałam wielką, czerwoną, nabrzmiałą plamę :/
    Obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń

♥ Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwację ♥

♥ Ja również postaram odwdzięczyć się tym samym.

♥ Każdy ślad który zostawisz po sobie bardzo mnie cieszy i daje motywację do pisania nowych postów.

♥ Nie mam nic przeciwko wzajemnej obserwacji, pod warunkiem, że masz zamiar zaglądać na bloga.

♥ Jeśli zaczynasz mnie obserwować to koniecznie daj znać w komentarzu.


Copyright © 2014 Cymbulka , Blogger